Playing for the Planet, czyli gdy firmy od gier zajmują się tym, na co mają zerowy wpływ...

play for the planet wrz 24, 2019

Osoby znające mnie osobiście wiedzą, że nie lubię zabaw na pokaz, pokroju wszelkich parad, czy głupich akcji, które uważam za czysty marketing. Taką też moim zdaniem jest Playing for the Planet, czyli inicjatywa walcząca ze zmianami klimatu.

Grupa zbyt bogatych ludzi (tutaj wyczujcie zazdrość, bo też bym chciał) poleciała swoimi prywatnymi, nieekologicznymi odrzutowcami na spotkanie, gdzie jeżdżąc zbyt dużo palącymi autami, w świetle zbyt jasnych i nieenergooszczędnych lamp mówić jak bardzo wszyscy musimy dbać o środowisko. Czysta hipokryzja.

Mówią nam, że trzeba bardziej dbać o środowisko, gdzie wystarczyłoby dla środowiska, by dwa kraje wyłączyć całkowicie - Chiny i USA, bo to oni trują na potęgę, a my nawet jakbyśmy wszyscy zakopali się w trumnach i niczym wampir z wiedźmina czekamy na roku 2100, by zobaczyć czy poprawiliśmy klimat, okaże się nic innego jak to, że nic się nie zmieniło, poza pogorszeniem. Zmiany klimatu to fakt, ale gadanie nic nie pomoże i zmuszanie nas do tego nic nie zmieni, bo z Europy najwięcej trują Niemcy, to i tak są daleko w tyle w tych niechlubnych zawodach w porównaniu do dwóch mocarstw - USA i Chin. Więc pogadali, kasę zgarnęli, obietnice poskładane, fejm zdobyty, można swoim Hammer'em pojechać na lotnisko, by prywatnym odrzutowcem polecieć do domu.

No dobra, już ponarzekałem, a teraz do tematu wracam, bo inicjatywa o której wspomniałem na początku artykułu, bo wiele firm z branży technologicznej (patrz związanych z grami) zapewniło jak bardzo dbają o środowisko. Cytując przedstawiciela Sony (dzięki CDAction za tłumaczenie, pożyczę):

[…] Szacujemy, że [dzięki zastosowanym technologiom] do dziś uniknęliśmy wyemitowania prawie 16 milionów ton dwutlenku węgla, a w ciągu następnych 10 lat liczba ta zwiększy się do 29 milionów ton (co jest porównywalne z emisją CO2 przez Danię w 2017).

i dalej gadu gadu:

Cieszę się, że mogę też ogłosić, iż PlayStation nowej generacji będzie mieć możliwość zawieszenia rozgrywki przy znacznie niższym zużyciu energii niż PS4 (które szacujemy na około 0,5 W). Jeśli tylko milion użytkowników włączyłby tę funkcję, pozwoliłoby to zaoszczędzić równowartość średniego zużycia energii elektrycznej w 1000 amerykańskich domach.

Oprócz Sony członkami „Playing for the Planet” są m.in. Ubisoft, Google Stadia, Microsoft, Niantic czy Twitch.

Wiem, że to tylko czcze gadanie, ale nie wiem, czy podchodzimy do tematu z dobrej strony...