Pokemon GO - po latach dalej na topie!

pokemon wrz 09, 2019

Pokemon GO - mobilna gra, która wciąż jest nie tylko na topie gier na Androida oraz iOS, ale również moją ulubioną mobilną grą, gdzie rzeczywiście co jakiś czas gram.

Gra nie jest już tak popularna jak na początku swojej przygody na rynku, bo już dzieciaki i co najciekawsze - dorośli biegają po całym mieście zbierając Pokemony, ale dalej jest interesująca i stale się rozwija.

Znowu gra jest popularna, ale niestety nie z tego powodu, co chciałbym, gdyż znowu o niej można poczytać na portalach o grach z powodu pozwu, jeszcze z 2016 roku. Sprawa dotyczy Gymów i Pokestopów, czyli fizycznych miejsc na mapie świata i gry, gdzie trzeba rzeczywiście podejść, by zyskać przedmioty lub po prostu powalczyć w ramach Gyma o walutę w grze i prestiż. Lista takich punktów POI jest zbyt duża, by ktoś ręcznie weryfikował miejsca, więc za pomocą algorytmów i punktów w ramach map od wujka Google - stworzono miliony takich miejsc spotkań graczy.

Jednak co automatyczne, to nie zawsze poprawne, bo część z nich pojawiła się na terenach prywatnych, gdzie właściciele terenu nie życzą sobie graczy (np.: domy prywatne, restauracje, jednostki wojskowe). No to co można zrobić? Zgłosić producentowi, firmie Niantic punkty, które nie powinny być? No błagam... POZWY HUR DUR!

Niantic w fakcie nie miał takiego systemu, ale aktualnie już wyrokiem sądu jest i jeśli w promieniu 40 metrów od miejsca zamieszkania nadpobudliwego seniora (złośliwie to piszę, ale chodzi ogólnie o takie miejsca, co nie zmienia faktu, że problem robili głównie niezainteresowani grą - seniorzy) jest pokestop - mogą ten fakt zgłosić, oddział w USA sprawdzi temat i jeśli przyzna rację - wyłączy punkt z gry. Dodatkowo punkty nie będą dostępne w parkach w godzinach nocnych, jednocześnie zostaną o tym informowani.

Kolejnym faktem, że Pokemon GO wraca do łask jest premiera innej gry - Pokemon Masters. Pograłem chwilkę, nie wciągnęła mnie, bo to znowu powielony schemat setek innych podobnych i podobnie nudnych gier na mobilne platformy. Masters są hitem i zarabiają na siebie grube miliony, ale jednak daleko im do rekordu Pokemon GO.

Chociaż sam właśnie dzięki Pokemon Masters wróciłem do grania w Pokemon GO i przyznam, że jest ciekawiej niż kiedyś. Jest dużo więcej opcji zabawy, jest przyjemniej, a system Active Sync pozwala aktywniej uczestniczyć w grze (przynajmniej dla mnie) niż jak to było wcześniej. Mój powerbank 20 000 mAh w końcu ma co robić :)